ŚWIADECTWO

pon. 4.01.1988, godz. 22

– Tylu ludzi przetacza się przez mój dom, w tylu sprawach uczestniczę, a izolacja i samotność moja jest zupełna.

† Męczeństwo serca, które ci obiecałem cię dotyka. Nie mów jednak o samotności, bo przecież jestem z tobą.

– Bardzo umęczona jestem tym podwójnym życiem.

† Opieczętowałem cię znakiem Miłości Ukrzyżowanej. Tak będzie do końca.

– Gdziekolwiek się zwracam, wszędzie są ciernie wbijające się w serce. Co ja tu jeszcze robię?

† Ponosisz ofiarę ukrzyżowania wraz ze Mną. Ty zbierasz te ciernie, aby innym przynieść ulgę.