ŚWIADECTWO

sob. 7.03.1987, godz. 8.33

– Gdy po Komunii św. pokazałam Ci puste ręce i powiedziałam: widzisz, nie mam Ci co dać, powiedziałeś:

† To dobrze, że nie masz nic, bo Ja mam wszystko. Nie chcę twoich czynów, tylko ciebie, tylko twoją duszę. Bądź przy Mnie w milczeniu. Im większa miłość, tym mniej potrzeba słów. Gdy wszystko jest w człowieku miłością oddającą się – wargi pozostają nieruchome. Wszystko pozostaje nieruchome, choć płonące miłością. Ogień jest żywy i rozprzestrzenia się, a węgle pozostają w miejscu. Pozwalają się tylko spalać.